Książka przeczytana ze względu na rozgłos (czy może raczej zabiegi marketingowe - czego przykładem zwiastun poniżej) filmu. Nie, nie oglądałam najnowszej ekranizacji, ani żadnej wcześniejszej, po prostu byłam ciekawa o co tyle szumu, ponoć film kasowy, obsada świetna, a wychodząc z założenia że książka jest o niebo lepsza od filmu na podstawie, sięgnęłam po ten tytuł.
Powieść prowadzona z pierwszej osoby, okraszona sporą ilością przemyśleń bohatera wydarzeń i jednocześnie narratora Nicka Carraway'a (jak dla mnie takie coś ciężkie do zekranizowania - przemyślenia nie wyglądają na ekranie, tego nie da się oddać tak żeby nie było nudne, nużące).
Sama historia tragiczna i smutna, nie ma happy endu. To nie piękna bajka dla dorosłych, bajką jest krótko, przez ułamek stron, by piękny sen, spełnienie marzeń pielęgnowanych latami rozbiło się o szarą rzeczywistość, by wszystko ostatecznie zakończyło się tragedią - śmiercią jednego, samotnością drugiego bohatera (czym dla którego zostawiam dla dociekliwych, którzy zechcą sięgnąć po książkę). W tym przypadku świat książki nie jest piękniejszy czy lepszy od tego, który nas otacza, ale chyba taki ma właśnie w tej książce być.
Jeśli ktoś szuka pocieszenia, nadziei, otuchy to nie pod tym adresem.
Źródło nagrania: http://www.youtube.com/watch?v=sLTSvnsidXE
Źródło nagrania: http://www.youtube.com/watch?v=sLTSvnsidXE
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz