wtorek, 3 stycznia 2017

Książki bez papieru

Świat się zmienił i zmienia w dynamicznym tempie. Zewsząd otacza nas technologia. Wkracza ona także do świata książki i bierze go szturmem. 

Książkę możemy kupić on-line, możemy zrezygnować z papierowej książki na rzecz czytnika e-booków, do którego zawartość możemy kupić lub wypożyczyć, a wreszcie - możemy książkę napisać i opublikować, oddać ją w ręce czytelników i poznawać na bieżąco ich opinie.


Jednym z moich ulubionych narzędzi tego typu jest platforma Wattpad.com (https://www.wattpad.com/home) - tutaj za darmo możesz poczytać książki początkujących pisarzy, tych bardziej uznanych (niestety tylko w wersji anglojęzycznej, naszych rodzimych twórców nie wypatrzyłam), ale też samemu spróbować swoich sił i podzielić się tym ze światem.

Serdecznie zachęcam :)

I przepraszam za długa przerwę.

sobota, 12 lipca 2014

Niewybaczalne, że jeszcze nie przeczytałam

Ja, czytelniczka uważająca się za wierną fankę powieści pana Johna Ronalda Reuela Tolkiena do tej pory nie przeczytałam Sirmarillionu.

Dzieło życia (jeśli tak można powiedzieć, a myślę że tak śledząc losy tego tytułu), wydane i ukończone po śmierci autora przez jego syna, coś co się zna (w moim mniemaniu) przynajmniej ze słyszenia.

Książka w odbiorze ponoć ciężkawa - warto by samemu to sprawdzić.

Poluję na nią od lat, z raczej miernym skutkiem - dziwnym trafem ciężko o nią w bibliotekach, czy w księgarniach, gdy akurat sobie przypomnę, że może najwyższa pora nadrobić zaległość, a może mam po prostu pecha?

Po lekturze takich tytułów jak Dzieci Hurina, Hobbit, czy też cała Trylogia miałby człowiek chrapkę na poznanie całej znanej "historii" Śródziemia.

Tomisko ponoć całkiem opasłe, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia, prawda? 









Źródło ilustracji: https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhwPS0T_Muh8Lvt0PoSJOUmITMxBRyDVZ-T5E8Li1EIxJ-Gr3Fdv6xFvOSqCdEnr__3s1OED8VuyOD37x9ItHJUZEkiZyyTkX0DGXhgY0IgDqzgND34dz17qrumjuVMBOi5Rr0wMRaa0g4/s320/Silmarillion_John-Ronald-R-Tolkien%252Cimages_big%252C17%252C978-83-241-2808-2.jpg

niedziela, 6 lipca 2014

Na ulicach Ankh-Morpork...

dzieje się na prawdę wiele :)

Przy czym dzieje się strasznie, mrocznie i dowcipnie. 

Książki pana Terry'ego Pratchett'a zaskoczyły mnie niebywale. Tak wiele humoru na stosunkowo niewielu stronach (bo co to raptem jakieś 200 czy 300 stroniczek dla nałogowej Pożeraczki Książek?) nie spodziewałam się i widziałam już dawno. 

Jeśli można być pod wrażeniem świata skonstruowanego do szpiku kości (a może raczej i precyzyjniej do jądra Dysku) z absurdów, to ja właśnie jetem pod wrażeniem.




Dla mnie to książkowa magia (magia w książce to co innego - jest to twór autora, który umieszcza w powieści jakiś rodzaj magii, a książkowa magia to to jak książka potrafi czytelnika wciągnąć i oczarować na całe godziny, więc proszę nie mylić) w najczystszej postaci, książki wciągają do ostatniej strony i aż żal, że się skończyło czytać.

Książki są idealne na każdą okazję, na cięższe i lżejsze dni - czyli po prostu wtedy kiedy chcemy, bądź potrzeba się solidnie rozerwać, zrelaksować, czy doładować się solidną dawką śmiechu.
















Źródła ilustracji:
1. Kolos na glinianych nogach http://www.matras.pl/media/catalog/product/cache/1/image/9df78eab33525d08d6e5fb8d27136e95/n/a/na_glinianych_nogach_IMAGE1_250622_1.jpg
2. Straż! Straż! - http://ecsmedia.pl/c/straz-straz-b-iext8612572.jpg
3. Straż nocna - http://tbiernacki.pl/wp-content/gallery/pratchett/straz-nocna.jpg