i totalnie brak mi koncepcji co się tutaj powinno pojawić. Tysiące pomysłów kłębi się w głowie, ale czy którykolwiek nadaje się na "tekst otwierający"?
Niechaj więc będzie zastanowieniem o czym chciałabym dalej pisać.
Może o "upolitycznieniu" pani Szymborskiej (wielokrotnie zasłyszane coś w stylu: tej komunistki, ani o tej komunistce, czytać nie będę). Marzy mi się "oddziecięcenie" pana Tuwima - w końcu nie jedyny tekst tego pana to Lokomotywa. A gdyby zahaczyć w tym wszystkim jeszcze o pana Fredrę? Podejrzewam że kroi mi się tutaj niezła mieszanka wybuchowa ;) Mam chrapkę na odbrązawianie pomników (nie tylko tych literackich, na podstawie co ciekawszej literatury można by i do co ciekawszych postaci historycznych "się dobrać" - w tym miejscu też upraszam o tolerancję i odrobinę zrozumienia dla drugiej mojej miłości poza czytaniem, jaką jest historia, a ulubionym połączeniem jest powieść historyczna, dla której mam nadzieję znajdzie się tu i w gustach Szanownych Czytelników przestrzeń ;)).
Oklepanym trochę by było rozczulanie się nad coraz to nowymi spisami lektur szkolnych, ale czemu nie? Ja też mam prawo zabrać w tej sprawie głos, wyrazić swoje niezadowolenie, bo chociaż bym chciała to do chwalenia w temacie nie za wiele. Problemu samej edukacji lepiej nie poruszać - to temat-rzeka, a blog ma być nie polityczny, a dotyczący literatury (co nie znaczy że odniesień politycznych zabraknie).
Hmmmm... Na nowe technologie w świecie książki też powninnam znaleźć miejsce, bo co z chociażby z Internetem? Nie wspominając o takich nowinkach jak czytniki, e-booki różnej maści i wiele innych...
Wiele innych, myślę że to dobre zakończenie, bo zapewne pojawi się i wiele innych tematów. Mam nadzieję, że nie będą one wychodziły tylko ode mnie ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz