Co prawda Wrocław, ten dawny gród piastowski powrócił na łono Matki Polski, ale w opisywanych w Dżumie w mieście Breslau czasach było to miasto na wskroś niemieckie - w końcu jedno z prężnie rozwijających się miast Rzeszy III Niemieckiej.
Książka nie wygląda ani ciekawie ani "apetycznie" tak na pierwszy rzut oka. Zaintrygował mnie w niej tytuł, gdy po zlokalizowaniu jej na półce musiałam wpisać ją do tworzonego w mojej Filii OPAC-a.
Jakby nie było, gdy pokonałam pierwszy wstręt do strony edytorskiej i zajrzałam czego dzieło owo dotyczy, postanowiłam przeczytać.
W końcu nie co dzień trafia się na część opracowanych i wydanych dzienników niemieckiego Żyda z czasów dojścia i faktycznych rządów Hitlera u naszych sąsiadów, także lektura ta była dla mnie niebywale ciekawa.
W książce zostało właściwie opisane wszystko - od pierwszych dyskryminacji, przez wybijanie szyb, uwłaczając zarządzenia, po wywózki do lagrów na terenie Rzeszy i nie tylko, nastroje ludności niemieckiej, nastawienie społeczeństwa, które wcale nie było tak nieświadome, jak się to teraz wszystkim wokół wmawia oraz reakcje środowisk międzynarodowych na początek dramatu, który później pozbawił życia miliony istnień ludzkich.
Co dokładnie zaobserwował i zapisał w swoich dziennikach Walter Tausk? Serdecznie zapraszam do wyszperania tej książki w jakimś zapomnianym, ciemnym kącie biblioteki ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz