Książka jest jedną z nowości właśnie wyłożonych na skrzynkę katalogu w mojej Filii (ładne miejsce, idealnie nadające się do tego typu przedsięwzięcia, co wykorzystuje też skrzętnie każda kolejna tutejsza bibliotekarka, w tym także ja).
Powoli mija już chyba moda na czytanie i wydawanie książek, bardziej może historii na faktach, opowiadających o życiu w krajach arabskich. Przynajmniej na półkach księgarskich coraz mniej tego typu literatury zauważam.
Spalona żywcem, historia ciężkiego i niewesołego życia Souad w jednej z zapyziałych arabskich wiosek, jest... poruszająca, to chyba będzie to słowo.
Ale nie tyko to. Po lekturze tej książki przekonałam się jak bardzo punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i że jeżeli wejdziesz między wrony to musisz krakać tak jak one.
A sam życiorys byłej wieśniaczki-analfabetki z dziury najprawdopodobniej gdzieś w Cisjordanii?
Serdecznie zapraszam do lektury chętnych go poznać.
Źródło ilustracji: http://merlin.pl/Spalona-zywcem_Souad,images_big,13,978-83-24147-01-4.jpg

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz