Koty - ewidentna obsesja Internetu i Internautów. Pytanie: gdzie ich w tym szaleństwie nie ma? Czasami strach ogarnia, że jakiś wyskoczy niespodziewanie z lodówki ;)
Ale niezwykłe i charyzmatyczne Koty (takim należy się duże K) można spotkać także w literaturze.
Moim ulubionym jest Behemot. To członek świty Szatana balującego w samej Moskwie - i tyle byłoby na temat fabuły. Jeśli Ktoś nie czytał, musi to koniecznie nadrobić (wiem, piszę tak po raz kolejny, ale tutaj staram się wypowiadać o książkach na prawdę wartych przeczytania, wyławiając je z zakamarków pamięci i stert przeczytanych tytułów).
Pan Michaił Bułhakow oddał w tym tekście klimat radzieckiej w czasie rozgrywania się wydarzeń stolicy.
Mistrz i Małgorzata to klasa i klasyka sama w sobie, z pełnym wachlarzem nieśmiertelnych po dziś dzień tekstów. Chyba nie ma nikogo, kto nie natknąłby się kiedykolwiek na cytat z tej powieści.
Niech żyje Królowa ;)
Źródło ilustracji: http://gfx.gexe.pl/upl/1/2013/1/20102838.jpg

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz