Książkę czytałam dość dawno temu.
Jest jednak tak kapitalna, że warto o niej tutaj wspomnieć. Filmu nie widziałam, a ponoć też całkiem niezły. Może kiedyś, przy sprzyjających wiatrach, skuszę się na obejrzenie.
Czegoś takiego nigdy wcześniej, ani później nie czytałam, książka jest (jak dla mnie) unikatowa, jedyna i przecudowna.
Tajemnicze wydarzenia, kryminalna zagadka (jeśli tak można nazwać ciąg nieprzewidzianych i nienaturalnych zgonów szacownych braci), do tego benedyktyńskie opactwo, powiedzcie, czego chcieć więcej?
A na dodatek kluczem do zagadki jest biblioteka - tego jako bibliotekarka nie mogę nie docenić, a takiej jak ta opisana to chętnie bym sama popracowała ;)
Po prostu pan Umberto Eco w najlepszym wydaniu.
Źródło ilustracji: http://historyczneczytanie.blox.pl/resource/imie_rozy.jpg

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz