Bo czemu by nie?
Klimat dziewiętnastowiecznego Madrytu ma spore prawo do tego, by się podobać, nawet jeśli sytuacja polityczno-gospodarcza nie wygląda zbyt ciekawie.
Stary fechmistrz? No pewnie ktoś mógłby pomyśleć, że już mniej. Ale ten jest wyjątkowy, mistrz w swoim ciętym fachu.
Intrygi, spiski, piękne kobiety, walka o honor (tak ważny dla każdego Hiszpana) i życie - to jest to.
Co prawda nie jest to typowa powieść gatunku płaszcza i szpady, ale tych dwóch elementów tam z całą pewnością nie braknie.
A całość zakończona efektownym cięciem - sztychem życia.
Dokładnie co i jak, dlaczego, w książce pana Perez-Reverte. Od niej zaczęła się właśnie moja fascynacja literackim dorobkiem tego autora.
Źródło ilustracji: http://polskieaudiobooks.blog.onet.pl/wp-content/blogs.dir/1385405/files/blog_gq_5016346_7777226_tr_arturo_p_rez-reverte_-_fechmistrz.jpg

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz