I odpuść nam nasze winy to tytuł książki popełnionej przez pana Romain'a Sardou.
Koncepcja nie powiem - ciekawa, nawet bardzo. Tak pokrętnej intrygi, makabrycznego eksperymentu i (już zupełnie na sam koniec) serii subtelnie popełnionych zbrodni się nie spodziewałam sięgając po tą pozycję.
Nie ma to jak śmiertelnie ryzykowne śledztwo prowadzone przez zupełnie nieświadomych grożącego niebezpieczeństwa ludzi. Macki tajnej organizacji (okrutnych fanatyków myślących, że działają w słuszniej sprawie - dla dobra całego chrześcijaństwa) sięgają bardzo daleko, są w stanie dosięgnąć i "uciszyć na wieki" samego papieża (!).
A wszystko z powodu poćwiartowanych zwłok, ginącego z rąk czarnego charakteru biskupa diecezji zapomnianej przez świat oraz jeszcze bardziej zapomnianej przez świat niewielkiej wioski tej diecezji zagubionej wśród bagien.
Jeśli kogoś interesuje thriller w średniowiecznym wydaniu to nie pozostaje mi nic innego jak tylko zachęcić do sięgnięcia po tą właśnie książeczkę :)
Źródło ilustracji: http://ecsmedia.pl/c/i-odpusc-nam-nasze-winy-p-iext8648013.jpg

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz