sobota, 21 grudnia 2013

Dziennik Helgi

Ostatnimi czasy sięgam po różnoraką literaturę obozową czasów nazistowskiego holocaustu. Co prawda to już temat nie tak modny jak jeszcze jakieś parę lat temu, ale coś udaje się odszukać.

Do tej pory czytałam głównie starsze rzeczy będące w zbiorach mojej filii, często wydawane w PRL-u, więc nie czarujmy się - w jakimś stopniu ocenzurowane.

Jakiś czas temu na jednej z wystaw książkowych znalazłam Dziennik Helgi pani Helgi Weissovej (chyba nazwisko mogę odmienić, tak mi się przynajmniej wydaje).

Sądząc z zamieszczonej na propagandy, wydaje się być całkiem ciekawą relacją z interesującego mnie okresu, która nie powinna być w żaden sposób ocenzurowana (ponoć czasy rządów totalitarnych i cenzury wszystkiego w imię tejże szczytnej idei mamy za sobą):

Helga zaczyna pisać dziennik w 1938 roku. Ma wtedy osiem lat i mieszka z rodzicami w Pradze. Rodzina Helgi jest ofiarą pierwszej fali nazistowskiej inwazji. Jej ojciec traci pracę, przed dziewczynką zamykają się drzwi szkoły. Wkrótce dochodzi do pierwszych deportacji; zaczynają znikać przyjaciele i bliscy Helgi. Ona sama, wraz z rodzicami, trafia do getta w Terezinie, skąd po trzyletnim pobycie jej ojciec zostaje przewieziony do Auschwitz. Niedługo jego śladem podążają Helga i jej matka. Dziennik dziewczynki ocaleje zamurowany przez jej wuja w ścianie.


Heldze cudem udaje się przeżyć zarówno pobyt w obozie, jak i tułaczkę ostatnich dni wojny. Ostatecznie wraca do Pragi. Tam uzupełnia swój dziennik. Należy do nielicznej grupy praskich dzieci, które przetrwały Auschwitz.


Jak dla mnie brzmi ciekawie, jeśli jeszcze gdzieś trafię, to nie przepuszczę okazji na zakup ;)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz