poniedziałek, 9 grudnia 2013

Listy lektur

przykładowa lista
Uprzedzając pierwsze skojarzenia - nie chodzi tu wcale o lektury szkolne (nie psujmy sobie humoru w tak uroczy wieczór). Po prostu nie wiem jak inaczej krótko określić publikowane od czasu do czasu przez różne osoby, instytucje, wydawnictwa itd. listy książek, które powinno się w swoim krótkim, acz bogatym czytelniczo życiu przeczytać.

Zaglądam do takich list z ciekawością, nie powiem że nie. Warto sprawdzić ile z takiej listy pozycji już mam za sobą (najprostszą metodą żeby ogarnąć to dobrze wizualnie to skopiować grafikę - bo w takiej formie to widnieje najczęściej - do painta i tak chamsko sobie powykreślać przeczytane tytuły), co ewentualnie, wg autora zestawienia, powinno się jeszcze przeczytać. Fajna metoda poszukiwania czytadeł przy własnym braku koncepcji na kolejną książkę do pochłonięcia.

Tylko... no nie zawsze i nie wszystko uważam za aż tak wybitne i wspaniałe, by to musiało od razu trafić do takiego spisu. Fascynuje mnie kto i na jakiej zasadzie dobiera tytuły, dlaczego taka właśnie kolejność obowiązuje...

A może by tak pokusić się o stworzenie własnej listy, przekonać się jak to jest kreować takie coś? Hmmmm, myśl warta rozpatrzenia ;)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz