Owoc zakazany, jak powszechnie wiadomo, smakuje najlepiej. Nawet jeśli tym owocem jest książka. A może wtedy szczególnie?
W człowieku tkwi taka przekora, prawda? Im bardziej się czegoś zabrania, tym bardziej się tego pragnie. To bardzo ciekawe.
A dziś przeglądając Internet natrafiłam na bardzo ciekawą pozycję.
W oczy wręcz mi się rzuciła Krótka historia książek zakazanych pana Wernera Fulda.
Książek jakby nie było to na przestrzeni dziejów ubierało się w różnych indeksach ksiąg zakazanych czy innych czarnych listach z dopiskiem "nie dotykać".
Ale jakie tytuły? Dlaczego te konkretne, a nie coś innego? Co było w tych książkach takiego, że wymagało według pewnych "sił wyższych" co najmniej zamknięcia dzieł pod kluczem jeśli już nie fizycznej eksterminacji?
Fascynujące - prawda?
Źródło ilustracji: http://muza.com.pl/1234-large_default/krotka-historia-ksiazek-zakazanych.jpg

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz