piątek, 25 kwietnia 2014

O książkach zakazanych


Owoc zakazany, jak powszechnie wiadomo, smakuje najlepiej. Nawet jeśli tym owocem jest książka. A może wtedy szczególnie?

W człowieku tkwi taka przekora, prawda? Im bardziej się czegoś zabrania, tym bardziej się tego pragnie. To bardzo ciekawe.

A dziś przeglądając Internet natrafiłam na bardzo ciekawą pozycję. 

W oczy wręcz mi się rzuciła Krótka historia książek zakazanych pana Wernera Fulda.

Książek jakby nie było to na przestrzeni dziejów ubierało się w różnych indeksach ksiąg zakazanych czy innych czarnych listach z dopiskiem "nie dotykać".

Ale jakie tytuły? Dlaczego te konkretne, a nie coś innego? Co było w tych książkach takiego, że wymagało według pewnych "sił wyższych" co najmniej zamknięcia dzieł pod kluczem jeśli już nie fizycznej eksterminacji?

Fascynujące - prawda?









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz