Ostatnio ciężko ze złożeniem mi się na pisanie. Upraszam więc o wybaczenie.
Szukam pracy, jestem z tego powodu strasznie zalatana (od rozmowy do rozmowy, odbieranie telefonów, sprawdzanie lokalizacji kolejnego potencjalnego pracodawcy, namiętne przeglądanie ofert, bo na UP ciężko liczyć - czyli typowa Polska rzeczywistość człowieka poszukującego pracy), jednak życie na bezrobociu to żadne siedzenie na tyłku i nic nie robienie, to nawet ciężka praca, i jakoś ostatnie o czym myślę to pisanie tutaj...
Jaka szkoda, że tak to trudno idzie, ale nie ma co się poddawać, ponoć kto szuka, ten znajdzie, więc szukam.
Trzymajcie za mnie kciuki? ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz