Nie czytuję literatury autorstwa pani Katarzyny Grocholi (literatura kobieca to jakoś coś co do mnie nie przemawia, obyczajówkowatość tym bardziej nie), ale w wywiadach czy innych takich można odnaleźć coś ciekawego, jak "słowo na dziś", po wszystkich zawirowaniach genderowo-homoseksualno-eurowizyjno-feministycznych:
Pod czymś takim mogę się podpisać i ja. Dziękuję i pozdrawiam
Źródło ilustracji: http://img.myepicwall.com/2014/05/a11d3253ca3a52ef27ee71e851455bf5.png

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz