poniedziałek, 18 listopada 2013

Strach się bać

Od razu zastrzegam, książka dla ludzi o mocnych nerwach, lubiących pobać się nad książką.

Książka wyglądająca dość niepozornie. Zalegała na wystawce nowości w mojej filii, więc postanowiłam się zapoznać z treścią, aby wiedzieć czy warto czy nie warto polecić czytelnikom. 

Okładka nie ocieka krwią. Sam opis także dość "niepozorny".

Ale zawartość... Pan Maxime Chattam "ostro pojechał po bandzie". Teoria Gai to nie słodka bajka na dobranoc.

Po intrygującym początku (zaproszeniu trójki naukowców do pracy w unijnej tajnej komisji badającej przekręty jednego z jej martwych prominentów), prowadzone dwutorowo śledztwo przybiera zaskakujący i morderczy obrót, chociaż mniej morderczy przez większość tekstu dla socjologa i genetyka w europejskim laboratorium, za to pani antropolog serdecznie współczujemy wyspy pełnej najgorszych światowych seryjnych morderców grasujących na wolności, na której musi walczyć o przetrwanie.

Ale co i komu dokładnie się działo? Odsyłam do samego tekstu. Ostrzegam tylko raz jeszcze, książka momentami bardzo brutalna (z obdzieraniem ze skóry włącznie), także Osoby Wrażliwe proszone są o czytanie tego w środku jasnego dnia, najlepiej w miejscu publicznym.

Książka nieco grubsza niż na propagandowej ilustracji, ale jeśli ktoś gustuje w ciężkiej literaturze, to serdecznie polecam.






Źródło ilustracji: http://www.soniadraga.pl/produkt/331/teoria-gai.html

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz