Pan Norman Davies jest uznanym historykiem, światowej klasy, ba, można powiedzieć, że nawet autorytetem samym w sobie, jeśli mówimy o historii Polski.
Boże igrzysko - coś co zawsze chciałam przeczytać, ale do tej pory nie udało mi się dorwać książki na dłużej w swoje ręce, niż wtedy, gdy oglądałam ją w księgarni (a zwykle złośliwie wtedy się trafiała, kiedy akurat w moim funduszu książkowym panował deficyt).
Tomisko trzeba przyznać, że opasłe okrutnie (ma lekko z tysiąc stroniczek, a może i troszeczkę ponad to), ale to wiedza w końcu, a nie oszukujmy się - wiedza waży ;)
Ciekawie byłoby zapoznać się z historią Polski widzianą przez kogoś z zewnątrz, kto nie wychowywał się i nie dorastał (a może odwrotnie - nie dorastał i nie wychowywał się?) w naszym cudnym grajdołku, kto potrafi spojrzeć na ludzi i sprawy z dystansem, jakiego czasami brak nam samym, gdy chodzi o naszą historię.
Źródło ilustracji: http://ecsmedia.pl/c/boze-igrzysko-historia-polski-p-iext8609615.jpg

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz