Jak już człowiek porządnie odespał szaleństwa nocy, rozruszał się i zastał go wieczorek, to może sobie popisać ;)
Tym razem o minionej Nocy Kultury jaka miała miejsce w Lublinie z 7 na 8 czerwca (dla Zainteresowanych link do strony wydarzenia: http://nockultury.pl/).
Wydarzenie trzeba przyznać - z rozmachem. Działo się wiele, w różnych miejscach, na różnych płaszczyznach kultury. Za mało jednej nocy, żeby wszystko obejść i wszystkiego spróbować, zobaczyć, poczuć.
Idea szczytna - noc dla solidnego "odchamienia się", ruszenia z domu i zobaczenia czegoś twórczego... Tego mi brakowało właśnie i miło, że taka inicjatywa miała miejsce.
Noc Kultury to coś więcej, niż popularniejsza coraz bardziej w Polce idea nocy muzeów - muzea oczywiście też były otwarte, ale do tego była inna bogata oferta kulturalna - bibliotek, teatrów, muzyczna, plastyczna, IPN zaprezentował się z bardzo pozytywnej i otwartej strony (o nim przecież nie słyszy się za dobrze przez te wszystkie teczkowe medialne nagonki, szkoda że nie mówi się o innej, o wiele ciekawszej i bardziej twórczej działalności tej instytucji, np. dotyczącej opracowania źródeł drugiej wojny do tej pory skrzętnie pomijanych przez czasy PRL oraz tych dopiero co odkrywanych), a nawet ryzykanci balansujący na linie nad ratuszem, propozycje dla dzieci i dorosłych... Do wyboru, do koloru, każdy mógł znaleźć coś dla siebie.
Jestem pod wielkim wrażeniem i mam nadzieję, że takie akcje będą powtarzane i to nie tylko w Lublinie :)
Źródło informacji: http://www.e-teatr.pl/pl//zdjecia/lublin/inne/(150x0)noc_kultury_2014ogo_nk.jpg
noc_kultury_2014ogo_nk.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz