niedziela, 6 lipca 2014

Na ulicach Ankh-Morpork...

dzieje się na prawdę wiele :)

Przy czym dzieje się strasznie, mrocznie i dowcipnie. 

Książki pana Terry'ego Pratchett'a zaskoczyły mnie niebywale. Tak wiele humoru na stosunkowo niewielu stronach (bo co to raptem jakieś 200 czy 300 stroniczek dla nałogowej Pożeraczki Książek?) nie spodziewałam się i widziałam już dawno. 

Jeśli można być pod wrażeniem świata skonstruowanego do szpiku kości (a może raczej i precyzyjniej do jądra Dysku) z absurdów, to ja właśnie jetem pod wrażeniem.




Dla mnie to książkowa magia (magia w książce to co innego - jest to twór autora, który umieszcza w powieści jakiś rodzaj magii, a książkowa magia to to jak książka potrafi czytelnika wciągnąć i oczarować na całe godziny, więc proszę nie mylić) w najczystszej postaci, książki wciągają do ostatniej strony i aż żal, że się skończyło czytać.

Książki są idealne na każdą okazję, na cięższe i lżejsze dni - czyli po prostu wtedy kiedy chcemy, bądź potrzeba się solidnie rozerwać, zrelaksować, czy doładować się solidną dawką śmiechu.
















Źródła ilustracji:
1. Kolos na glinianych nogach http://www.matras.pl/media/catalog/product/cache/1/image/9df78eab33525d08d6e5fb8d27136e95/n/a/na_glinianych_nogach_IMAGE1_250622_1.jpg
2. Straż! Straż! - http://ecsmedia.pl/c/straz-straz-b-iext8612572.jpg
3. Straż nocna - http://tbiernacki.pl/wp-content/gallery/pratchett/straz-nocna.jpg

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz